Kilka głębszych.

10 Grudzień 2011

Kilka głębszych, nowy dzień. Lecz ta sama bajka, a raczej ciąg dalszy koszmaru.
Sprzątanie, sranie jak to w sobotę.
Tabletami się dzielę jak przystało na dobrego chrzescijanina. No właśnie religia.
Niedługo święta. Nic dobrego.
Jak w tym kraju nie pić?
Brakuje na wszystko! Z miesiąca na miesiąc coraz gorzej. Mniejsze wypłaty, a cała reszta idzie w górę!
Czemu ten kraj stoi wciąż w pierdolonym rozkroku? Płac wciąż wschodnie, a ceny zachodnie. Czy naprawdę nie możemy mieć nic swojego?

Zakupy zrobione. Usmiecham się przy kasie, jakbym to nie ja płacił, jakby to nie mnie dotyczyło. Za dwie siatki byle czego 50 zł. To jest życie, to jest kraj. Aż chce mi się jutro wstac i znów uśmiechać.

Gdybym jeszcze nie miał tyle siły ile mam to juz bym zakonczył ten zakład z Bogiem ze dotrwam do konca.
Nie dotrwam. To pewne.

Witaj, świecie!

9 Grudzień 2011

Witaj Świecie!

Brzmi to tak jakbym wcześniej nie istniał, a swój początek własnie tym krótkim zdaniem ogłosił. W tej chwili.
Teraz.

Dlaczego niektórzy piją? Dlaczego sie staczają?
Problemy!!!
Wcale nie jest łatwiej po kilku głębszych, wcale, ale jest inaczej.
Do tego stopnia, ze nie wyobrazamy juz sobie, dnia, czegokolwiek bez procentów.
Jeśli stoisz z boku, widzisz, ze ktos ma problem alkoholowy, nie stój z założonymi rękoma, POMAGAJ!!!
Odrzuci ta osoba tę pomoc, twierdzac pewnie, ze jej nie potrzebuje, ze daje rade. Ale nie rezygnuj, pilnuj, poświęć uwagę. My nie potrafimy dac sobie rady.
Po alkoholu siega się po cos innego.
Miesza się srodki usakajajace z alkoholem, pobudzające, eksperymentuje się.
Jest powod dla którego się to robi. Tym powodem jest chęc smierci.
Gdy tak jest sięgnelismy dna. Bo nie pijemy juz dla animuszu, dla zabawy.
Pijemy by umrzec.

O tym będzie ten blog.